poprowadzenia warsztatów sutaszu w Koralium w Krakowie.
No i mimo tego, że to jutro, bo gardłowa sytuacja,
po szumnej rozmowie z małżonkiem zgodziłam się.
Jednym słowem jutro Kraków, trochę pracy, potem spacer po tym pięknym mieście (dawno tam nie byłam) a potem dobra kawa w Zielonkach u mojej przyjaciółki od serca Gosi.