Cisza na podwórku dzieciaki w szkole. Ja od wczoraj przygotowuję wełenkę alpaki na drumku, mieszam ją troszeczkę z bfl, coridalem i merynosem, pokarzę Wam to później. Dziś pochwalę się szalem filcowanym na jedwabiu i kapeluszem, moje filcowanie na warsztatach u Izy Sutarzewic
mój pierwszy kapelusz ponad 5 h pracy, ale warto było.
Cały dzień spędzony z Izą zaowocował tymi dwoma fajnymi rzeczami, sporo się dowiedziałam i nauczyłam. Wróciłam do domu naładowana energią i głową pełną pomysłów.
O lipcowym plenerze w Istebnej napisze i pokażę kiedy indziej.