sobota, 26 listopada 2011

KOLCZYKI, WISIORY I SZNUR

Witam Wszystkich oglądających moje małe dzieła.

Na pierwszy plan idzie sznur koralikowy robiony na szydełku, jeszcze mało perfekcyjny ale na pewno to dopracuję, żeby następne były podobnie perfekcyjne jak te Sabiny.





Teraz mój kochany sutasz.
Jest to wisior z ceramicznego koralika, który dostałam od Aldony.
Długo się zastanawiałam w jaki sposób go obszyć, bo jest bardzo wypukły, ale udało się.
Tak wyszło!!!!!
Ja jestem zadowolona



To następny wisior z masy perłowej i koralików
Znowu wyszedł taki astecki, jest jeszcze nie podklejony i trochę nie widać plecionego sznureczka.


Teraz kolej na kolczyki, tak jakoś mało ich robię.
te są z czarnego onyksu.


te są z czarnego szkła i koralików swarovski



Taka moja sylwestrowa propozycja biżuteryjna.

ZAPRASZAM WSZYSTKICH NA DWIE IMPREZY MIEDZY INNYMI TEŻ I Z MOIM UDZIAŁEM

10 grudnia do KORALIUM W KRAKOWIE NA WARSZTATY SUTASZU

I NA KIERMASZ ŚWIĄTECZNY DO KATOWIC 17 i 18 grudnia na UL. KRÓLOWEJ JADWIGI. (szczegóły podam później)

czwartek, 17 listopada 2011

Sobotnie Filcowanie na jedwabiu

W ostatnią sobotę była u mnie przemiła Ewa wraz z swoją córeczką Malwinką.
Ewa chciała się nauczyć filcowania na jedwabiu a nasze córeczki się poznały i świetnie się bawiły.
Pracowałyśmy około dwóch godzin i wyszło takie cudeńko, to pierwszy nunofilc Ewy. Szal ma falbankę, jest dość bogato przyozdobiony, sil clapsem, jedwabiem,nitkami wełny i czesanką z merynosa australijskiego 18 mic z piegatex, w rzeczywistości jest dużo większy ma około 140cm długości i 40 cm szerokości.
Niestety mam tylko jedno zdjęcie , które Ewa mi przesłała.
Ja oczywiście nie zdążyłam zrobić ani jednego.
Zabawa była świetna, sobotnie przed południe miło spędzone i plany na przyszłość.




Pozdrowienia dla Ewy i jej córeczki. Życzę ci wielu pomysłów i następnych ciekawych szali.

środa, 16 listopada 2011

niedziela, 6 listopada 2011

Już choinkowo u Mnie

Witam Was!!
Tak! tak! do świat jeszcze bardzo daleko, Ale Ja już zaczęłam robienie ozdób.
Jedna z moich pierwszych tego rocznych prac świątecznych.
Choinka filcowana na sucho, ozdobiona złotymi koralikami, srebrnymi różyczkami, łańcuch i reszta filcowana.


czwartek, 27 października 2011

Jesienna inspiracja

Witam was!!!
Po ostatniej wizycie u Izy mam głowę pełną pomysłów to kolejne z nich


turkusowy wisior z masy perłowej z turkusowymi kulkami i koralikami.
Dla porównania jaki jest duży położyłam obok niego nasz polski 1zł



Tutaj mamy kryształ górki z perłą majorka, perełkami szklanymi, koraliki szklane i srebrne.

A to już mały psikus dla mojej córki, która szła na urodziny do koleżanki.
coś śmiesznego zabawnego!!!!!


Takie śmieszne rzeczy też czasem robię dla żartu .
Pozdrawiam Was.



poniedziałek, 24 października 2011

Kidowski zlot czarownic u IZY





Witam Was!!!
dawno niczego nie pokazywałam, zabawa z wełną pochłonęła Mnie bardzo,
mały relaks był mi potrzebny i wczoraj wybrałam się na kolejny zlot czarownic ty razem u IZY z Kidowa.
Pojechałyśmy w trzy plus moja mała tj Sabina z wśród słoneczników Asia Frasia i Lidijka.
Wycieczka super, krajobrazy jesienne przepiękne, warto było pojechać i zobaczyć.
U Izy czekała na nas Aldona i dojechała Kasia.
Co robi Aldona miałyśmy okazję podziwiać przepiękna ceramika drobna czyli koraliki, wisiory.
Udało się nam dostać po parę tych cudeniek.
Kaśka niestety nie chciała się niczym pochwalić więc nie mogłyśmy podziwiać jej talentu a szkoda!!!
Po dobrej kawie i smakołykach zgodnym zdaniem usiadłyśmy do nauki sutaszu ( fotki u Izy na blogu) dziewczyny były bardzo pojętnymi uczennicami i wszystkie uszyły sobie po pięknym wisiorze sutaszowym.
Potem była przepyszna zupa dyniowa Aldony i smakowity bigos gospodyni.
Wróciłam do domu z głową pełną pomysłów i nowych projektów o to jeden z nich:

NOWY WISIOR SUTASZ





Kamień to nefryt żółty, koraliki szklane zielone, żółte kostki i zielone małe jablonex

wtorek, 11 października 2011

Duże pranie i małe mitenki

Witam Was!
Na pierwszym planie dziś wczorajsze pranie runo z owcy polskiej górskiej, dostałam dwa wory, to jeden z nich już po praniu. Jeszcze tak czystego runa nigdy nie miała.
Mam namiary na hodowcę, chętnie się podzielę, informacje udzielam mejlem.
Drugi już rozdany, niech się inni cieszą i też trochę po pracują!!!!


Tak to runo wygląda z bliska, dość długi włos, nie splątany,ładny.
\\

A to już dzisiejsza moja praca!
Kiedy wczoraj byłam z Lidią na spacerze, a mała zaczęła narzekać, że jest jej zimno w raczki.
Zresztą moje też marzły dość mocno.
Postanowiłam, że zrobię pierwszy raz mitenki dla siebie i Liduszki.
Te są dla mnie


Te dla Liduszki


I te drugie też dla maluszka



Ciężko się robi takie małe mitenki, na takie małe rączęta.
Ale Lidia była dzielną modelką, dała mi rączki do formowania.
Ja jestem zadowolona z mojej dzisiejszej pracy.
Pozdrawiam Was!!!!!